Drukuj Email

Wstęp

Wrocław, październik 2009 r.

   Witam na stronie poświęconej wydarzeniom, które miały miejsce w drugiej połowie czerwca 1973 r. Wtedy to Polski Fiat 125p oraz jego siedmio- a ostatecznie ośmioosobowa załoga, byli na ustach wszystkich rodaków. Polski samochód pobił bowiem trzy rekordy świata prędkości średniej, na dystansach 25000 km, 25000 mil i 50000 km.

   Powstała ona w wyniku początkowego impulsu, jakim było odkrycie archiwum fotograficznego mojego wuja Piotra, który miał okazję uczestniczyć osobiście w kibicowaniu ekipie polskich sportowców oraz w wyniku późniejszego, żmudnego przeszukiwania książek, artykułów i stron internetowych poświęconych temu wyjątkowemu w historii polskiego automobilizmu wydarzeniu. Gdy już nasyciłem swoją chęć poszukiwania informacji i pogłębienia wiedzy na ten temat okazało się, że zebrała się całkiem spora ilość materiałów. "Czemu by tego jakoś nie wykorzystać?" - pomyślałem. Gromadzenie wycinków i artykułów prasowych na temat rajdów samochodowych i wyścigów ma u mnie w domu długą tradycję, sięgającą lat 60-tych XX wieku. Wspomniany wyżej wuj Piotr, zaraził mnie w odpowiednim momencie (miałem wówczas około 6-7 lat) swoim motoryzacyjno-archiwistycznym bakcylem. I tak, zamiast "Rogasia z doliny Roztoki", czy kolejnej części przygód Tomka, na półce mojej biblioteczki stanęły dumnie "Współczesny sport samochodowy", "Zarys historii sportu samochodowego" Jana Litwina, czy "Prędkość bezpieczna" Sobiesława Zasady. Opowieści opisujące dokonania polskich rajdowców zdobywających laury w latach 60-tych i 70-tych były dla mnie o wiele bardziej fascynującymi historiami. Dodatkowym bodźcem pobudzającym chłopięcą wyobraźnię były modele samochodów, jakie w ogromnych ilościach zajmowały półki gablot u mojego wuja. Fascynacja tymi cackami trwa do dziś i przybrała ona zawodowy charakter, ale to już temat na osobną opowieść.

   Wrócmy jednak do przyczyn powstania tej strony. Materiały gromadzone przez wuja Piotra i przeze mnie przez lata, stawiły do tej pory jedynie fundament - zaryzykuję stwierdzenie - jednego z największych archiwów prasowych i fotograficznych poświęconych rajdom samochodowym i formule 1 w Polsce. Czas najwyższy, by choć cząstka tej kolekcji ujrzała światło dzienne. Powodem, dla którego zdecydowałem się na podsumowanie tematu bicia przez Polskiego Fiata 125p rekordów świata, był fakt, że w archiwum wuja znajdowało się ponad 100 amatorskich fotografii, które wykonał w trakcie próby. Jak się zapewne niebawem Państwo przekonacie, stanowią one ciekawy element ilustracyjny do fascynującej (przynajmniej w odczuciu autora) historii nieco już zapomnianego wyczynu. Mimo iż być może zawodowi fotografowie będą kręcić nosem na uchybienia w amatorskiej technice wykonywania tych fotografii, to być może faktem tłumaczącym ich niedoskonałość będzie to, iż powstawały w gorączce emocji i w sporej mierze bez możliwości ustawiania sobie bohaterów ówczesnych wydarzeń w najkorzystniejszych z punktu widzenia fotografa miejscach. Mając na względzie to, że stanowią one jednak wyjątkowy materiał rejestrujący historię, bardziej aniżeli artystyczne i wypracowane ujęcia, jak również działając pod presją mijającego czasu, który z materiałem fotograficznym nie obchodzi się specjalnie łaskawie (niedługo klisze źródłowe będą miały przecież 40 lat), zdecydowałem się na ich przeniesienie do formatu cyfrowego i publikację. W źródłach internetowych, na jakie natknąłem się w czasie poszukiwania wzmianek o rekordzie, zdjęć z tamtego czasu zwykle nie było wcale, lub było ich bardzo niewiele, a te, które pojawiały się na witrynach nie były najwyższej jakości.

   W artykułach prasowych zaś pojawiały się materiały dużo lepsze jakościowo (w tym m.in. wyśmienite kolorowe fotografie i slajdy z archiwum prywatnego Sobiesława Zasady), lecz forma gazetowa nie pozwalała na zaprezentowanie ich w większej ilości. Pomyślałem więc, że moja strona może stanowić wyjątek w tym towarzystwie właśnie dzięki połączeniu sporej ilości historycznych i współczesnych materiałów fotograficznych oraz poważnie opracowanego tekstu. Mam nadzieję, że właśnie w ten sposób Szanowni Czytelnicy ją odbiorą. Mimo iż dołożyłem wszelkich starań, by wyeliminować rozbieżności pojawiające się w tekstach o biciu rekordów, a także, by uwzględnić jak największą ilość detali, uważny i zaznajomiony z tematem Czytelnik (szczególnie taki, który miał okazję brać udział w opisywanych tu wydarzeniach), może odnaleźć jakieś błędy, czy to merytoryczne, czy też faktograficzne. Jestem tego świadom i liczę, że Szanowni Czytelnicy poprzez swoje uwagi przyczynią się do poprawy jakości prezentowanego tekstu.

   Muszę od razu zaznaczyć, że strona ta nie jest, wbrew pozorom, jeszcze skończona. Wciąż bowiem nie ustaję w poszukiwaniu kolejnych źródeł informacji.

   I tu pojawia się ogromna prośba do Was, Drodzy Czytelnicy - jeśli macie w swoich szafach, czy innych zakamarkach materiały, które mogłyby wspomóc mnie w dopisaniu czegoś do treści strony, bądź w uzupełnieniu materiałów fotograficznych dokumentujących historyczny wyczyn naszej 125-ki - dajcie, proszę, znać! Kontakt ze mną można uzyskać zaglądając na podstronę "Kontakt z autorem".

   Nie pozostaje mi już nic innego, jak zaprosić Państwa do lektury i życzyć przyjemnie spędzonego czasu w trakcie przeglądania niniejszej witryny.

 

  Jacek Ślopek
 
 
rekord73_reklama_retro_01.png