Ostra próba pod Wrocławiem (Ekspres Poznański, 02.06.1973) Drukuj Email


   Na bieżąco informujemy naszych Czytelników o bardzo ciekawym przedsięwzięciu, jakim będzie próba ustanowienia rekordu świata przez "Fiata 125p" na dystansie 25 tys. km w jeździe non-stop. Na autostradzie pod Wrocławiem - w miejscu przyszłej próby, która ma rozpocząć się 15 czerwca - odbył się wstępny trening. Jego świadkiem i w pewnym sensie uczestnikiem był nasz reporter - Jerzy Unierzyński. Oto jego relacja.

   Wtorek, godz. 11. W restauracji "Relaks", położonej tuż przy autostradzie, wyznaczono zbiórkę uczestników próby. Jest zaledwie kilka osób. W czasie właściwej próby, będzie ich około 300.

Próby bicia rekordu świata w jeździe samochodem jeszcze w naszym kraju nie oglądaliśmy.

   Pierwsza, na parkingu przy restauracji melduje się ekipa serwisu oponiarskiego poznańskiego Ośrodka Rozwojowo-Badawczego "Stomil", w którym przygotowany został cały komplet opon potrzebnych do próby. Obok pracowników serwisu, naukowcy z ORB, którzy dokonywać będą wielu pomiarów opon radialnych.

   Kilka minut później zjawia się za sterem żółtego "Fiata" - takiego samego, jaki wystartuje do próby za dwa tygodnie, Sobiesław Zasada. Towarzyszzą mu Jerzy Dobrzański - znakomity partner z wielu rajdów - m.in. Grand Premio Argentina i jednocześnie znakomity mechanik i konstruktor oraz Ryszard Nowicki. Obok Muchy, Variselli, Sochackiego i Aromińskiego - mają oni stanowić zespół, który ubiegać się będzie o ustanowienie nowego rekordu.

   Krótka odprawa z mechanikami z serwisem opon, funkcjonariuszami MO, reporterami tv, mającymi później relacjonować przebieg próby i punktualnie o godz. 12.16 żółty "Fiat" rusza w trasę. Rozpoczyna się 24-godzinna "przymiarka do próby" - jak nazywa to,co się rozpoczyna - S. Zasada.

   Jedno okrążenie liczy 65,5 km. Razem z grupą mechaników i kilkoma dziennikarzami wchodzimy na pobliski wiadukt. Stąd widać autostradę na dłuższym odcinku, niż z pobocza. Pierwsze okrążenie - 27 min i 4 sekundy. Znakomicie! Dwa okrążenia - 53 min i 40 sek. Trzy okrążenia, a więc dystans 196,5 km "Fiat przejeżdża w 1 godzinę i 25 min. Potem czwarte i następne. W przerwie kontroluje się ciśnienie w oponach, następują zmiany załogi. Na próbie obok kierowcy mógł usiąść także reporter "EP".

   Ruszamy. Mimo szybkości, która chyba po kilometrze dochodzi do 160 km/godz. Upał ogromny. Tym razem jazda odbywa się przy normalnym ruchu, ale mijane ciężarówki i wozy osobowe już wiedzą, że"coś się dzieje" widząc pędzącego "Fiata".

   Na 32 kilometrze następuje nawrót w kierunku Wrocławia, a pod samą stacją benzynową - kolejny nawrót. Pierwszą "moją" pętlę kończymy w 27 min i 25 sekund. Gdyby tak przez cały czas - rekord byłby murowany.

   Piąte okrążenie kończymy o 15 sekund prędzej niż poprzednie. Znów błyskawiczne badanie opon, uzupełnienie oleju i za sterem siada kolejny kierowca - Ryszard Nowicki, któremu partneruje S. Zasada. Błyskawiczny bilans jazdy: 5 okrążeń - 327,5 km przejechaliśmy w 2 godz. 28 min.

   Wczoraj, dokładnie o godz. 12.16 a więc po 24 godzinach od momentu rozpoczęcia próby, żółty Fiat zatrzymał się, licznik przebiegu kilometrów wskazał przejazd 3201 km. W ruch poczły ołówki i długopisy. Szybko wyliczono ostateczną przeciętną szybkość na całej trasie - 133,33 km/h! A więc, znacznie lepiej niż w rekordowej próbie Simci Aronde.

   Znakomicie spisały się również opony. S. Zasada stwierdził, że jechało sie mu na nich - a potwierdzili to pozostaki kierowcy uczestnicy w tej "przed-próbie" tak samo dobrze jak np. na Dunlopach. Bieżnik został zużyty na grubość zaledwie 0,7 do 0,8 mm a przypomnijmy, że grubość bieżnika nowej opony wynosi 9 mm.

 
 
rekord73_reklama_retro_01.png