PRÓBA PRÓBY (Przegląd Sportowy, 08.06.1973) Drukuj Email


   Za tydzień (15 bm.) na autostradzie wrocławskiej podjęta zostanie próba zaatakowania rekordu świata na 25 tys. kilometrów na Polskim Fiacie. Tymczasem trwają gorączkowe przygotowania: pomiary odcinka 32,5 km, wyrównywanie i usuwanie nierównosci na autostradzie, ustawianie specjalnych środków łącznosci itp.

   Podjęto także pierwszą "przymiarkę". Inicjator próby, Sobiesław Zasada wraz z Franciszkiem Aromińskim, Jerzym Dobrzańskim, Ryszardem Nowickim i Markiem Varisellą przeprowadzili dobową jazdę non-stop, która pozwoliła na zsynchronizowanie szczegółów i wyszukiwanie ewentualności przeszkadzających sprawnej realizacji tego trudnego przedsięwzięcia.

   Oczywiście nie uda się przewidzieć niespodzianek technicznych, organizacyjnych czy kaprysów pogody. Niesprzyjające podczas 9 dni i nocy warunki atmosferyczne (deszcz, mgła) mogą zniweczyć ogromny wysiłek zawodników i organizatorów.

   Podczas generalnej próby okazało się, że Polski Fiat spisywał się bez zarzutu. Przejechano nim podczas 24 godzin około 3 tys. kilometrów. Uzupełniano jedynie paliwo, zmieniono olej i w jednym przypadku regulowano zawory. Bez zarzutu spisywały się także opony przygotowane przez Centralne Laboratorium Oponiarskie w Poznaniu. Osiągnięta przeciętna podczas dobowej próby wyniosła 133 km/godz. Rezultat ten pozwala sądzić, że istnieje wiele szans na powodzenie ataku na rekord świata.

   - Najistotniejszym elementem - powiedział Sobiesław Zasada - w realizacji naszego przedsięwzięcia, będzie wytrzymałość psychiczna zawodników. Jazda po rekord zdecydowanie odbiega od sztuki prowadzenia samochodu w rajdach. Monotonia odcinka - długa prosta - może po kilku dniach być przyczyną narastającej apatii, co z kolei znacznie osłabi refleks i opanowanie kierowców. Mimo udziału kilku zawodników, zmęczenie osiągnie poziom, jaki występuje w najtrudniejszych rajdach gigantach. Stan emocjonalny uczestników próby w czasie przeznaczonym na wypoczynek nie pozwoli na pełną regenerację sił.

   Jeśli chodzi o samochód to sądzę, że nie powinien sprawić nam jakiejś większej niespodzianki. Wierzę w całkowite powodzenie próby, chyba że wystąpi jakiś nieprzewidziany splot okoliczności, występujący niekiedy w tym sporcie - kończy S. Zasada.

   Mimo ogromu spraw związanych z organizacją próby bicia rekordu świata Sobiesław Zasada nie zrezygnował z kontynuacji startów rajdowych. W piątek i sobotę startuje w kolejnej eliminacji mistrzostw Polski - Rajdzie Kormorana. Tradycyjnym partnerem w krajowych imprezach będzie małżonka Ewa. Natomiast największym rywalem Adam Smorawiński, startujący także na Porsche Carrera. Ostatni pojedynek w Rajdzie Dolnośląskim Zasada rozstrzygnął na swoją korzyść.

 
 
rekord73_reklama_retro_01.png