MAGAZYNEK - FIGLE STARYCH DZIECI (Gazeta Poznańska, 15.07.1973) Drukuj Email


   Trzy rekordy "Fiata" mówią same za siebie. Również relacja telewizyjna, w której na dobrą sprawę nic się nie działo, przecież była jednym z bardziej pasjonujących widowisk, a pokryty napisami fiat zawieszony w środku ekranu magnetyzował nie mniej niż szeryf Joe w jednym westernie, którgo tytułu już zapomniałem. Aliści oprócz rzeczy niezbędnej jaką był w tym fenomenie fiat, działo się tam mnóstwo rzeczy zgoła rozweselających.

- - -

   Rzecz jasna, przedsięwzięcie tak pomyślane nie może się obyć bez ludzi. Poza ekipą mechaników więc i kierowców, którym daję piątkę, kręciła się tam ekipa sprawozdawców, której daję dwóję, bo nic gorszego dać nie mogę. Było to zemocjonowane grono nie młodych przecież panów, którzy pod wpływem nastroju nage stracili samokontrolę. Człowiek - rzecz jasna - nie może być za życia monumentem, a sprawozdawca sportowy Lawrencem Olivierem w roli Hamleta, lecz przecież sprawozdawca nie może pleść zupełnie od rzeczy!

- - -

   Nigdy nie czuję satysfakcji, kiedy ktoś gada głupstwa, przeciwnie, czuję niejaki niesmak. Nie jest przyjemnie stać koło pana, któremu zmąciło równowagę i ukazuje całe swe wnętrze. Już dawno nie słyszało się tylu naraz rozochoconych, rozfiglowanych i rozgaworzonych starszych panów i już dawno nie połynęły z ekranu takie strugi intymnych zwierzeń i poezji oraz głupstw.

- Uwaga na przewody, uwaga na przewody! - wołał red. Ciszewski. - Olbrzymie jest teraz zagrożenie, jeśli się przewrócę będzie niedobrze.

- To jest całkiem fajna piosenka - wołał red. Pach - posłuchaj stary! - A potem: Halo, Andrzej, no i jak ci się podobało? - No. Znakomita piosenka oczywiście, bardzo mi się podobała.

- Halo Andrzej, halo Andrzej wołam cię! - wołał następnie tenże red. - Halo fiat, halo fiat, wołam cię! Powiedz nam co czujesz?

Po czym zakończył po prostu:

- Wszystko, co się mówi wydaje nam się napuszone i pompatyczne, my przecież TYLKO wykonujemy swoje OBOWIĄZKI.

- - -

   Na szczęście panów nie było widać i na szczęście na środku ekranu wciąż tkwił fiat i przelatywały jakieś wiadukty.

   Halo panowie, halo panowie, wołam was. Olbrzymie już jest zagrożenie i jeśli wyłączę telewizor będzie niedobrze!

JANUSZ PRZYBYSZ

 
 
rekord73_reklama_retro_02.png