Szanse polskiego fiata (Słowo Polskie, 21.05.1974) Drukuj Email


Czy polski fiat ma szanse na amerykańskim rynku? Czy amerykanie będą jeździli polskim fiatem?

Pytanie to stawiam w związku z wydarzeniem absolutnie bez precedensu: po raz pierwszy w historii jakigokolwiek amerykańskiego salonu samochodowego na nowojorskiej imprezie w kwietniu bieżącego roku wystawione zostały polskie fiaty. Trzy wozy znajdują się w Nowym Jorku - dwa modele turystyczne fiata 125 i jeden w aureoli światowych rekordów - maszyna, która na autostradzie pod Wrocławiem biła rekordy szybkości. Międzynarodowy nowojorski salon samochodowy jest imprezą, którą zwiedziło setki tysięcy ciekawych tego, co produkuje - poza amerykańskim - przemysł samochodowy. Inicjatywa wystawienia wozów polskich wyszła od polsko-amerykańskiego biura podróży Węgiela - który pragnie pokazać Amerykanom samochody polskiego pochodzenia - chce pokazać wozy, jakimi jeżdżą, lub jakimi będą mogły jeździć ich rodziny w kraju. Ale przy okazji można spróbować wejść na rynek amerykański.

Wejście na rynek amerykański, oprócz znalezienia klientów, wymaga akceptowania wozów przez odpowiednie komórki władz federalnych, a akceptowanie zależne jest od spełnienia wielu warunków, stawianych przez tutejsze przepisy. Wozy amerykańskie, nie są bezpieczniejsze od wozów europejskich, co od lat dowodzi w swoich publikacjach Ralph Nader, rzecznik amerykańskich konsumentów i autor książki "o samochodach, które zabijają". Przepisy dopuszczające pojazdy do ruchu są jednak znacznie surowsze od europejskich, a w każdym razie inne. Każdy fabrykant europejski, który pragnie sprzedawać wozy na rynku amerykańskim musi przeprowadzić szereg zmian konstrukcyjnych, pogodzić się z pokaźnymi dodatkowymi kosztami. Inny musi być układ świateł, inne kierunkowskazy, a do bieżącego roku nie były dopuszczane w ogóle na rynek wozy z kwadratowymi reflektorami. Zderzaki muszą wytrzymać uderzenie, odpowiadające sile uderzenia przy szybkości 8 km z przodu i 5 km z boku, bez wykazania najmniejszych odkształceń zderzaków, czy karoserii. Od bieżącego roku niedopuszczane są samochody bez pasów, których nie zapięcie uniemożliwia uruchomienie samochodu. Inne są normy wytrzymałości na zgniatanie karoserii. Przede wszystkim obowiązują nowe przepisy ochrony środowiska, które zakładają, że od roku 1975 żaden samochódbez urządzeń neutralizujących spaliny nie będzie dopuszczony do ruchu. Już w tej chwili nikt nie kupi nowego samochodu bez takiego filtru spalinowego, bardzo kosztownego w produkcji i jeszcze niedopracowanego przez europejskie wytwórnie samochodowe.

Niezależnie od tych wszystkich warunków poprzedzających wprowadzenie samochodów na amerykański rynek istnieje dodatkowa bariera, nie do przebycia dla wielu koncernów światowych: sieć obsługi. Stany Zjednoczone to pół kontynentu.

Nikt nie kupi tutaj samochodu, którym nie będzie mógł pojechać do każdego innego stanu mając tam zapewnioną konserwację i naprawy. Największe i najpełniejsze sieci obsługi we wszystkich stanach zbudował właściwie tylko przemysł zachodnioniemiecki i japoński. Pozostałe marki światowe mają znacznie skromniejsze zaplecza.

Zakładając teoretycznie wprowadzenie polskiego fiata na rynek amerykański, ta największa przeszkoda jest już pokonana, ponieważ fiat z Turynu posiada zupełnie przyzwoicie rozbudowaną sieć obsługi. Poza tym, w rękach polskiego fiata jest jeszcze jeden atut, który nalezy doceniać nawet na tutejszym rynku, gdzie przede wszystkim odgrywa rolę biznes, mianowicie atut sentymentalny. Można bowiem założyć, że jeśli fiat polski okazał się nie gorszy od fiata włoskiego, to pewien procent potencjalnych klientów ze środowiska Polonii amerykańskiej kupi go, żywiąc sentyment do produktu krajowego, kraju ojców. Odgrywa to już rolę przy sprzedaży innych produktów polskich na rynku amerykańskim.

 
 
rekord73_reklama_retro_05.png